Pewnie każdy z was kiedyś szedł ulicą, niby nic nadzwyczajnego a nie wiecie ile mi to ostatnio sprawia radochy. Wiem pokręcona jestem, ale postaram się wam to jakoś wyjaśnić... Ostatnio szłam sobie przez rynek i zaobserwowałam coś bardzo ciekawego. Nikt z napotkanych ludzi nie mógł mi patrzeć prosto w oczy dłużej niż dwie sekundy, kiedy ktoś spotyka mój wzrok nagle wszystko staje się ciekawsze nawet kamery bezpieczeństwa. A jak ktoś zauważy jeszcze, że się uśmiecham to normalnie zgon jak ja na wczorajszej gali "Olympic Games" kiedy zobaczyłam One direction. Wniosek jest jeden, zamieniam się w jednego z bohaterów kreskówek i niedługo wzrokiem będę mogła podgrzewać jedzenie lepiej niż mikrofalówka.
A wy, należycie do tej kategorii ludzi która bez problemu patrzyłaby mi w oczy czy wręcz przeciwnie?

Wiesz mam podobnie.
OdpowiedzUsuńZawsze gdy idę gdzieś, obojętnie gdzie i mijam kogoś z uśmiechem na twarzy każdy patrzy w inną stronę. Takie WTF?! Czy ja mam coś dziwnego na twarzy ? o.O
Z chęcią spojrzałabym Ci w oczy i zobaczyła co tam w nich masz ;)
Ja gdy idę ulicą mam zazwyczaj słuchawki w uszach i uczucie że pozostali ludzie słyszą to co ja ...
OdpowiedzUsuńCo do twojego pytania to zwykle luzie patrzą mi się w oczy nie ja im ale gdy widzą ze patrzę na nich i w dodatku się uśmiechnę to niektórzy odwzajemniają uśmiech a inni kierują swoja głowę w inną stronę albo spuszczają wzrok.
Co do twojego pytania na moim blogu. To nie chce wydawać tu opinii bo jakimś lekarzem nie jestem ale napisać co myślę mogę. Więc ja bardzo lubię takiego rodzaju blogi w których ludzie opisują co myślą i co im w sercu siedzi. Życzę ci powodzenia w pisaniu i mam do ciebie jedną radę ale nie musisz z niej skorzystać - gdy piszesz przemyślenia na jakiś temat to zazwyczaj dawaj jakieś przykłady z życia i wyciągaj jakieś wnioski to dużo daje jeżeli chodzi o zrozumienie postu !
Obserwuje ale mam nadzieje ze będziesz wpadać na mojego bloga by choć tylko poinformować mnie o nowym poście bo ja na obserwowane blogi ostatnio dość często nie zaglądam bo mam ich chyba z 50 ;))
Ja jak ide ulicą to ludzie chyba nawet boja mi sie spojrzeć prosto w oczy :D
OdpowiedzUsuńA ja nie lubię patrzeć ludziom prosto w oczy i przez to gdy idę ulicą to patrze na ziemię, ale tobie chętnie spojrzałabym w oczy:)
OdpowiedzUsuńŚwietny blog ! ;)
OdpowiedzUsuńObserwuje i liczę na to samo .
Zajrzyj i zaobserwuj .;)
http://flushberry.blogspot.com/